Keto pasztet, który smakuje jak domowy klasyk, ale mieści się w ramach keto. Bez cukru, bez zbóż, bez zbędnych dodatków.
*te produkty możesz nabyć z kodem rabatowym „saganek”


1. Podsmażam składniki. Na rozgrzanym maśle klarowanym smażę pokrojony w kostkę boczek. Gdy zacznie się rumienić, dorzucam posiekaną cebulę i czosnek. Smażę całość, aż wszystko nabierze złotego koloru.
2. Dodaję wątróbkę. Wątróbkę kroję na mniejsze kawałki i wrzucam na patelnię. Obsmażam z każdej strony, a następnie duszę pod przykryciem przez kilka minut – do momentu, aż straci różowy kolor, ale pozostanie miękkie.
3. Miksuję na gładko. Zawartość patelni przekładam do misy. Dodaję przyprawy i blenduję na gładką, aksamitną masę. Doprawiam do smaku, dodaję sporą garść posiekanej natki pietruszki.
4. Przekładam do słoików. Gotowy pasztet przekładam do wyparzonych słoiczków. Gdy wystygnie, trzymam go w lodówce – spokojnie wytrzyma 4–5 dni. Można go też pasteryzować, jeśli chcesz przygotować zapasy – pasteryzuję w piekarniku (ok. 120°C przez 20–25 minut).
Keto pasztet ze słoika najczęściej podaję z domowym pieczywem albo z warzywami – ogórkiem kiszonym, papryką, na liściu sałaty czy selerem naciowym. Świetnie sprawdza się też jako przekąska do lunch boxa. To domowe, białkowe smarowidło – sycące, aromatyczne i pełne dobrych składników.