Umyte buraki obieram ze skórki (można pominąć i zrobić ze skórką, odciąć jedynie twarde końce) i kroję w plastry. Kalafior dzielę na różyczki.
Układam w słoikach naprzemiennie raz buraki raz kalafior, dodaję obrany i pokrojony czosnek oraz ziele angielskie, pieprz i liście laurowe (ewentualnie kminek i ulubione przyprawy). Zalewam wodą z solą. Warzywa muszą być przykryte zalewą. Zakręcam i odstawiam w ciepłe miejsce.
Gdy tylko na powierzchni zalewy pojawi się piana (jeśli jest chłodno proces kiszenia może trwać nawet 7 dni) słoiki przestawiam w chłodne miejsce np. do lodówki na kolejne kilka dni.
Kiszonki są gotowe już po ok. 6 dniach. Po tym czasie przechowuję w chłodnym miejscu. Buraczki kalafior dodaję do sałatek lub po prostu chrupię. Smacznego!